Jak wyceniamy usługę na przykładzie prostej strony WWW?

Data wpisu: 01.08.2016

50zł + 3 projekty do wyboru + przekazanie praw autorskich. Ile razy każdy z nas widział takie ogłoszenie opatrzone tytułem: „Zlecę profesjonalne logo”? Próbowałem kilkukrotnie drążyć w swojej głowie ten temat. Jaki typ osoby to pisze? Dlaczego w taki sposób, nie szanując pracy innych? Na zasadzie jakich kalkulacji wysuwa swoje propozycje? Nie znalazłem idealnej odpowiedzi, a moje najgorsze obawy tylko potwierdziły się z kolejną wizytą w serwisie oferia.pl
 
Oferia - Wpis
 
Powyżej screen z autentycznego zapytania w tym serwisie. Tym bardziej bolesne, że wrzucił je fotograf – czyli osoba, która sama świadczy usługi, musiała poświęcić sporo czasu, aby zdobyć wiedzę i umiejętności, wydała kasę na sprzęt itd. itd. Zatem, dlaczego nie szanuje drugiej strony medalu?

Spróbujmy odpowiedzieć sobie zatem na pytanie – Na jakiej podstawie wyceniamy PROSTĄ stronę WWW?

Na początek prosty wykres. Komentarz chyba jest zbędny. Albo wolno i dobrze, albo tanio i niedobrze :)
 
Wykres

Potrzebuję prostą stronę WWW – tanio!

Przyjmijmy wersję, że Pan fotograf chce prostą stronę, bez fajerwerków. Abstrahując już od celu takiej strony (strona fotografa jest jego najlepszym portfolio – jeśli będzie „brzydka”, nieużyteczna, niedostosowana, szablonowa – czy będzie sprzedawał lepiej? Jak chce zachęcić potencjalnych Klientów? Jaką ma wartość dodaną? Jak chce się przebić pośród setek innych ofert?), przejdźmy wprost do wyceny :)

Wycenić możemy pracę za efekt lub za roboczogodzinę.
Jeśli wyceniamy projekt w roboczogodzinach, rodzi się mnóstwo wątpliwości, szczególnie od strony Klienta – skąd mam wiedzieć, że akurat robiliście to 5h? Przecież to można zrobić w 15 minut, skąd Wasza kalkulacja 2h? Dlaczego roboczogodzina grafika wynosi tyle samo co programisty? Plus mem poniżej:
 
Projektowanie logo
 
Celem uniknięcia miliona pytań i wątpliwości, przyjmujemy wycenę za efekt (w nawiasie roboczogodziny jedynie dla podglądu i porównania).

Wycena:

 
Z tej prostej kalkulacji wychodzi nam jak na dłoni, że nie może to być tańsze niż 2200 zł netto!

A nie poruszyliśmy w ogóle spraw takich jak:

 
Naturalnie, Pan fotograf może sobie zrobić tę stronę sam. Najpierw spędzić miesiąc czasu na nauce, potem na setkach prób, potem na nauce kodowania, aż po 6 miesiącach strona ujrzy światło dzienne. Czy będzie dobra? Nie wiem. Pytanie, ile mógłby przez te 6 miesięcy zarobić na swoich usługach, zamiast bawić się 24 godziny na dobę w webmastera? Pewnie byłoby to więcej niż wyliczone 2200 zł netto!

Zawsze można sprawdzić na ilekosztujestrona.pl, czy nie kłamię :). Pamiętajmy roboczogodzina to nie tylko 60 minut siedzenia przed komputerem. To przede wszystkim wiedza, doświadczenie i ciężka praca. Szanujmy pracę swoją i innych.

Pozdrawiam,
 

Tomasz JeziorskiTomasz Jeziorski
tomek@adencja.pl
 
Właściciel